Nastolatek, który dopiero co zdał egzamin na prawo jazdy, zabił swojego kolegę w wypadku samochodowym zaledwie kilka godzin po otrzymaniu uprawnień. Chwilę po tragedii miał powiedzieć: "Co ja zrobiłem, zabiłem mojego najlepszego przyjaciela" — usłyszał sąd.