Kiedy pani Danuta, matka zamordowanej Jolanty K. (†31 l.), wyszła w poniedziałek (3 listopada) z sali rozpraw w gdańskim sądzie, zanosiła się płaczem. Rodzeństwo zmarłej Joli również nie kryło emocji. — Byliśmy pewni, że dzisiaj zapadnie wyrok, ale tak się nie stało — powiedział "Faktowi" poirytowany brat Jolanty. Na ławie oskarżonych zasiada 35-letni Tomasz K., mąż ofiary. Zdaniem śledczych, najpierw zabił Jolę w jej salonie kosmetycznym, a później umieścił jej ciało w aucie i pozostawił na torach pod Kartuzami, próbując upozorować wypadek. W sądzie nie okazywał żadnych emocji.