Szokujące doniesienia z Żywca. Lekarka pełniąca dyżur w tamtejszym szpitalu miała aż 3,5 promila alkoholu we krwi. Wszystko wyszło na jaw w nocy z czwartku na piątek (z 30 na 31 października), gdy na komisariat wpłynęło zgłoszenie. Dyrekcja placówki zareagowała natychmiast — lekarkę odsunięto z dyżuru, a współpraca z nią została zakończona.