Sprawa jedenastoletniej dziewczynki z Vimperku w Czechach, która miała zostać brutalnie zaatakowana przez gang młodocianych, przybrała nieoczekiwany obrót. Mama dziecka zapewniała, że nastolatka boi się teraz o swoje bezpieczeństwo. Tymczasem śledztwo policji wykazało, że dziewczynka napaść zmyśliła, a obrażeń doznała w innych okolicznościach.