Jasmine Paolini nie zagrała we wszystkich sześciu obowiązkowych turniejach rangi WTA 500, ale mimo to nie została ukarana odebraniem punktów w przeciwieństwie do m.in. Igi Świątek i Aryny Sabalenki. Organizacja Kobiecego Tenisa tłumaczy Sport.pl, skąd taka decyzja. Decyzja ważna o tyle, że gdyby Włoszka straciła punkty, to wówczas nie ona, a Mirra Andriejewa dostałaby się do turnieju WTA Finals.