Do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze (woj. lubuskie) trafił 9-letni chłopiec. Jego stan był poważny. Miał zaburzenia mowy i widoczne osłabienie prawych kończyn. Lekarze zaczęli podejrzewać coś, co bardzo rzadko zdarza się u dzieci. Chodziło o niedokrwienny udar mózgu. Nie mogli uwierzyć, gdy badania potwierdziły tę szokującą diagnozę. Na szczęście szybka i skuteczna pomoc sprawiły, że 9-latek wraca już do zdrowia.