"Cud narodzin". "Na świat przyszły trojaczki". "Cztery szczęścia naraz". Takie nagłówki towarzyszą informacjom o porodach, które są efektem ciąż mnogich. To wciąż zjawisko rzadkie, ale jest ono coraz bardziej zauważalne w polskich szpitalach i paradoksalnie, jak wskazują eksperci, wzrost ten jest związany z rosnącymi problemami z płodnością wśród par. Dlaczego? — W przypadku stymulacji owulacji czy in vitro częściej dochodzi do ciąż bliźniaczych, a czasami również trojaczych — tłumaczy lekarz Andrzej Niedzielski.