Środowy poranek 25 czerwca w Kulicach Tczewskich (woj. pomorskie) mógł zakończyć się wielką tragedią. Na przejeździe kolejowym doszło do groźnego incydentu, w wyniku którego maszynista musiał gwałtownie zatrzymać pociąg. A wszystko przez kierowcę dostawczaka, który łamiąc przepisy, wjechał na tory i znalazł się w pułapce, bo zamknięte rogatki odcięły mu drogę ucieczki. Na szczęście do wypadku nie doszło, ale szofer na długo zapamięta swój wyczyn. Z powodu wysokości mandatu.