Niesamowite emocje zafundowały fanom na trybunach turnieju WTA 250 w Easbourne Emma Raducanu i Ann Li. Ich mecz w I rundzie trwał grubo ponad dwie godziny, a reprezentantka gospodarzy wróciła z dalekiej podróży i wygrała po trzysetowym boju 6:7(5), 6:3, 6:1. O tym jak wiele ją to kosztowało najlepiej świadczy reakcja Raducanu po ostatniej piłce. Brytyjka po wszystkim się po prostu rozpłakała.