Michał Probierz na razie pozostanie selekcjonerem reprezentacji Polski, a Cezary Kulesza będzie "arbitrem i mediatorem" w jego konflikcie z Robertem Lewandowskim. To farsa, nieśmieszny żart i przedziwna gra na czas. To też decyzja, która na pewno nie została podjęta dla dobra polskiej piłki - pisze Dawid Szymczak ze Sport.pl.