To nie był jego czas. To nie była pora. W tragicznych okolicznościach zginął alpinista Adam Matusz (†45 l.). Zostawił ukochaną żonę i osierocił dwójkę dzieci. "Jego śmierć zmienia nasze życie na zawsze i będzie szarpać nasze serca bezlitośnie przez długi czas" – czytamy poruszające słowa siostry 45-latka.