Kilkadziesiąt godzin temu zakończył się wielkoszlemowy Roland Garros, a już wielkimi krokami zbliża się Wimbledon. Przed startem kolejnego turnieju rangi Wielkiego Szlema można zakładać, że Iga Świątek i Aryna Sabalenka będą pojawiać się w gronie faworytek. Obie tenisistki muszą jednak uważać na kolejną rywalkę. "Im dłużej pozostaje się przy jednym tytule wielkoszlemowym, tym bardziej pojawiają się wątpliwości" - czytamy w serwisie thetennisgazette.com.