Aryna Sabalenka miała do siebie sporo żalu po finale Roland Garros. Nie tylko negatywnie wypowiadała się o swojej grze, ale stwierdziła, że gdyby Iga Świątek pokonała ją w półfinale, to wygrałaby również decydujący mecz z Cori Gauff. O właśnie te słowa ma pretensje do Białorusinki Andy Roddick. - Byłem zawiedziony - rozpoczął były lider rankingu ATP, po czym dogłębnie ocenił zachowanie 27-latki.