Kobiety po 50. są niewidzialne, nikt ich nie chce zatrudnić, czują się stare i niepotrzebne. Taka była teza, gdy zabierałam się za ten temat. Trochę w to nie dowierzałam, a trochę bałam się, że tak właśnie jest. I wiecie co? Guzik prawda. A przynajmniej nie dla każdej kobiety po 40, 50, czy 60. Oczywiście podniosą się głosy, że pewnie, bo niektóre to mają szczęście. A wiecie, które to są?. Te, które chcą.