Mieszkańcy jednego z bloków na warszawskich Stegnach są na skraju wyczerpania. Nie przez remonty, czy imprezy, ale przez igraszki sąsiadów. Jęki i krzyki ich uniesień mają nieść się po kilku piętrach. Na drzwiach wejściowych do klatki pojawiła się kartka z apelem. Komunikat trafił też do sieci i wywołał burzę.