Miniona noc przyniosła na południu Polski płacz i zgrzytanie zębów. Przez Małopolskę i woj. świętokrzyskie przeszły potężne burze, którym towarzyszył niszczący wszystko grad. Kulki, jakie spadły w rejonie Sandomierza, Kraśnika, Krakowa czy Zatoru były wielkości piłek pingpongowych. Rolnicy załamują ręce. Takich strat nie było już dawno.