Strażacy musieli przecierać oczy ze zdumienia, gdy przyjechali na miejsce interwencji. Mieli usunąć wrak spalonego samochodu. Sytuacja była o tyle nietypowa, że znajdował się on... na drzewie. Policja prowadzi dochodzenie, ale na razie nie wiadomo, jakim cudem się on tam znalazł.