W ostatnich miesiącach na terenie Białorusi rośnie liczba padłych krów. Od zeszłego roku blisko 200 tys. zwierząt straciło życie, a przyczyną nie jest pryszczyca, lecz zaniedbania w prowadzeniu hodowli. W efekcie kraj musi mierzyć się z rozprzestrzeniającą się groźną chorobą zakaźną, która zagraża również ludziom — informuje portal rp.pl.