Kotek z Gostynia (woj. wielkopolskie) narobił zamieszania. Wlazł na parapet drugiego piętra i utknął. Służby już jechały na ratunek, ale w ostatniej chwili pojawili się właściciele. Mruczek bezpiecznie trafił do mieszkania, jednak dla opiekunów nie był to pełen happy end. Skończyło się całkiem słonym mandatem. Mundurowi uczulają: to przestroga dla tych, co zostawiają futrzaka samopas z otwartym oknem.