Jeden złożył obszerne wyjaśnienia, drugi nie chciał rozmawiać ze śledczymi. Obaj jednak nie przyznali się do stawianych im przewinień. Przedstawiono zarzuty kierowcy BMW, który wjechał w tłum widzów na lotnisku w Krośnie, oraz Michałowi R., organizatorowi imprezy. Patryk Z. przyznał, że był to jego kolejny start w wyścigu.