Na brzegu jeziora Kalwa leżały porzucone rzeczy. Ubrania, torebka, telefon. Jakby ktoś zostawił je na chwilę i zaraz miał wrócić. Tak się jednak stać nie mogło. Pozostawione przedmioty były zapowiedzią dramatu. Po kilku godzinach kilka metrów dalej znaleziono ciało. Tragedia w Pasymiu (woj. warmińsko-mazurskie).