Mieszkańcy Chicago wciąż przeżywają niezwykłe chwile po wyborze swojego ziomka na papieża. Korzysta na tym miejscowy klub, który - choć w tej chwili najgorszy w lidze - może pochwalić się, że kibicuje mu papież. Zresztą to nie jest jedyny wiele znaczący na świecie fan tego zespołu.