Ferrari miało zaskakująco dobre tempo na treningach, ale nie udało się wywalczyć pole position w kwalifikacjach. W samym wyścigu też niewiele brakowało, by wyszarpać pierwsze miejsce. Ale tego nie chciał oddać za wszelką cenę Lando Norris. Brytyjczyk okazał się najlepszy w Grand Prix Monako. Nie stracił koncentracji nawet wtedy, gdy zwalniał go Max Verstappen.