- Ciężko powiedzieć, co mi teraz siedzi w głowie. Udało mi się dziś utrzymać emocje, bo przez parę ostatnich tygodni siedziały one we mnie i płakałem w domu. Jak zobaczyłem wypuszczone dziś przez klub wideo pożegnalne to musiałem się zatrzymać na drodze, bo dużo nie brakowało, a spowodowałbym wypadek. Miałem duże emocje, ale w trakcie meczu chciałem zagrać jak najlepiej za klub, który kocham. Fajnie wyszło na stadionie Chelsea FC i równie dobrze wyszło dziś. W głowie więc może być to, że parę lat jeszcze pogram (śmiech) - powiedział po meczu ze Stalą Mielec odchodzący z Legii Warszawa napastnik,
Tomas Pekhart.