Uniwersytet Harvarda, uważany za jeden z najważniejszych symboli amerykańskiego szkolnictwa wyższego, znalazł się w centrum politycznej burzy. Ministerstwo Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) w czwartek, 22 maja, ogłosiło podjęcie drastycznego kroku — odebrania uczelni prawa do przyjmowania zagranicznych studentów. Decyzja obejmuje również konieczność zakończenia nauki przez studentów spoza USA już obecnych na uczelni. Uderzy też w Polaków.