Jeśli 1 czerwca Rafał Trzaskowski nie wygra wyborów prezydenckich, będzie to wina: Adriana Zandberga i partii Razem, nie dość entuzjastycznego poparcia udzielonego kandydatowi KO przez Magdalenę Biejat, symetrystów, młodych roszczeniowych i niewdzięcznych, Polaków niewykształconych i utrzymujących się z socjalu – nie bójmy się tego słowa: tłuszczy.