O Podkarpaciu od lat mówi się jako o wyborczym "bastionie" Prawa i Sprawiedliwości. Wyjątek stanowi położona w powiecie leskim niewielka gmina Cisna, której mieszkańcy wielokrotnie opowiadali się za kandydatami KO. Nie inaczej było w ostatnią niedzielę, kiedy to Rafał Trzaskowski zdobył tam niemal dwa razy tyle głosów, co jego główny rywal. -Tu nie mieszkają rdzenni mieszkańcy Podkarpacia; żyją tu ludzie wykształceni, ciężko pracujący, potrafiący odróżnić kłamstwo od prawdy. Jesteśmy tą "zieloną wyspą" w regionie, z czego się bardzo cieszę - mówi Interii europosłanka KO Elżbieta Łukacijewska z Cisnej.