Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha może odpowiedzieć za złamanie ciszy wyborczej. Szef PKW stwierdził, że "takie zachowanie jest niedopuszczalne". Dodał, że jeśli zarzuty się potwierdzą, to taka osoba powinna ponieść odpowiedzialność za wykroczenie lub przestępstwo.