Siedem lat temu w miasteczku Köniz pod szwajcarskim Bernem fotoradar złapał… kaczkę. Leciała za szybko: 52 km na godz. w strefie 30. Świat to pokochał. Teraz historia się powtórzyła. Dokładnie tego samego dnia, na tej samej ulicy, przy tej samej prędkości, nowa kaczka popełniła te same grzechy. Radar zrobił jej zdjęcie i to nie jest żart.