"Rajski ogród na ocenie". "Wyspa wiecznej wiosny". "Kto raz tu dotrze, zakocha się na zawsze". Ochy i achy na temat Madery można mnożyć w nieskończoność. - Kiedy już postawisz krzyżyk na Portugalii, bo język trudny, bo nuda, bo muzyka 10 razy za wolna… los rzuci cię na Maderę i zmienisz zdanie - napisałam na Instagramie pierwszego dnia pobytu w Funchal. "Po Maderze nic już nie jest takie samo" - odpowiedziała moja koleżanka. I faktycznie - jeśli nie wierzysz w miłość od pierwszego wrażenia, leć na Maderę, a uwierzysz.