Gdy świat oczekiwał dymu z komina Kaplicy Sykstyńskiej, zwiastującego wybór nowego papieża, uwagę milionów przyciągnęło coś zupełnie innego. Biała mewa, która przysiadła na dachu świątyni, nieoczekiwanie stała się internetową sensacją i nieformalnym symbolem trwającego konklawe.