Kto w tym przypadku okazał się zwierzęciem? Takie pytanie zadaje sobie wielu fanów poznańskiego zoo po incydencie, do którego doszło na wybiegu mrówkojadów. Ku wielkiemu oburzeniu pracowników w klatce ssaków znaleziono... zużytą, dziecięcą pieluchę. "Nie potrafimy znaleźć słów" — załamują ręce przedstawiciele ogrodu zoologicznego.