Dekadę temu Marek K. był znanym adwokatem w Szczecinie, ale jego kariera zakończyła się skandalem. Do jego kancelarii wkroczyli agenci ABW, a wszystko po dziennikarskiej prowokacji. Reporterka TVN, podając się za klientkę, zleciła mu sporządzenie testamentu dla fikcyjnej babci.