W sklepach Pewex pachniało luksusem. Można tam było kupić rzeczy, których nie dostało się w żadnym innym sklepie. Był tylko jeden szkopuł: pięknych rzeczy było w bród, ale, żeby je kupić, trzeba było zapłacić dolarami (ewentualnie tzw. bonami towarowymi), a nie złotówkami. Sklepy Pewex przeszły do legendy. Każda wizyta w Peweksie dostarczała dreszczyku emocji, a kupiony tam dezodorant czy alkohol przeznaczało się na specjalne okazje.