Sadownik: mrozy zmasakrowały mi wiśnie i czereśnie. Czegoś takiego nie pamiętam
Tak zimnego maja nie przypominają sobie nawet najstarsi sadownicy. W nocy temperatura spadała poniżej zera, a w niektórych regionach kraju odnotowano nawet minus osiem stopni Celsjusza. Pan Jan Dziadkiewicz, sadownik z Sętala (woj. warmińsko-mazurskie) pokazuje nam skutki tych niespodziewanych mrozów. – Podczas kwitnienia czereśni było zimno i padał deszcz, co zniechęciło owady do zapylania. Bez nich kwiaty nie mogą przekształcić się w owoce — stwierdził nasz rozmówca. Dodał, że jeśli tegoroczne plony się załamią... Читать дальше...