Sarri: Napięty świąteczny terminarz to dla mnie nie nowość
Dzisiejszy pucharowy mecz przeciwko Bournemouth to tylko część świątecznego harmonogramu, który jest symbolem piłkarskiej Anglii. Co ciekawe, dla Maurizio Sarriego, dla którego jest to pierwszy sezon na Wyspach, taki okres wcale nie jest nowością...
Kiedy byłem w Serie B we Włoszech, graliśmy trzy mecze: 22, 27 i 31 grudnia. To było fantastyczne - bardzo dobrze pamiętam tę atmosferę na stadionie. Uwielbiam grać w takim okresie.
Oczywiście tutaj jest to bardzo trudne: musimy zagrać 22, 26, 30 grudnia a potem 2 i 5 stycznia. To nie jest łatwe, ale nie mogę się doczekać, ponieważ bardzo to lubię. To bardzo trudny okres ale widzimy w tym szansę, a nie problem. To dla nas szansa na zdobycie punktów - stwierdził trener Chelsea.