A więc klęska
Gazety izraelskie, w przeciwieństwie do polskich, nie mają wątpliwości, jak ocenić naszą ekspresową rejteradę z ustawy „antydefamacyjnej” (Sejm, Senat i podpis prezydenta w 9 godzin – takiej legislacyjnego rekordu jeszcze nie było!). „Nie poszliśmy na kompromis, doprowadziliśmy do uchylenia [polskiego] prawa i przywróciliśmy stosunki z Polską”, pochwalił się w „Haaretzu” prowadzący poufne rozmowy z Polską Jakow Nagel – i w tym duchu mniej więcej widzą to wszyscy. Polacy próbowali wybielić swą haniebną przeszłość, wyprzeć się współudziału w...