"Bambi, bambi, bambi bambi - wszędzie moja ksywa" - ciężko znaleźć artystę, którego w 2024 roku było więcej w polskim rapie. Liczba gościnek (chociażby u Kuqe2115, Kubi Producenta czy CatchUpa) i projektów pobocznych (PG$ czy Def Jam World Tour) sprawia, że nie było momentu, w którym o bambi zapomnielibyśmy nawet na chwilę. Tym bardziej ciekaw byłem, co zaprezentuje na nowym krążku, będąc obecnie na tak ogromnej fali popularności. O ile w pierwszych pięciu trackach naprawdę dowozi, później robi się tragicznie…